Język korporacji

Rysunek przedstawia kobietę o ciemnych, półdługich włosach, ubraną w zieloną sukienkę z białym kołnierzykiem, kciuk jej prawej dłoni jest podniesiony do góry w geście „OK”, „lubię to”. W pobliżu twarzy odchodzi komiksowy dymek wypełniony flagami Wielkiej Brytanii i Polski.Coraz częściej młodzi ludzie poszukujący swojej pierwszej pracy, decydują się na zatrudnienie w korporacjach. Organizacje te dają ogromne możliwości rozwoju w kraju, a także poza jego granicami. Charakterystyczną cechą korporacji jest ich międzynarodowy system pracy w siedzibach rozmieszczonych po całym świecie. Skutkiem tego jest praca w wielonarodowych zespołach wymagających znajomości języka angielskiego.

Z czasem w świecie korporacji powstał specyficzny język, zwany także „korpomową”. Charakteryzuje się on zastępowaniem słów w języku ojczystym na anglicyzmy przenikające do języka potocznego. Niekiedy kandydaci obawiają się języka korporacji, który atakuje nas z każdej strony. Warto jednak pamiętać, że nie taka korporacja straszna, jak ją malują. Każdy pracownik władający językiem angielskim bez trudu przyswoi najważniejsze terminy wykorzystywane w korporacjach i po jakimś czasie okaże się, że przyzwyczaił się już w dużym stopniu do korpomowy i uważa ją za część swojego języka.

Język korporacji to nic innego, jak specyficzny język przynależny określonym społecznościom czy branżom, będący pod silnym wpływem języka angielskiego, przez co wydaje się nam mało naturalny. Wynika to jednak z chęci zastosowania ekonomii języka, skracania komunikatów, jakimi posługują się pracownicy korporacji. Do korpomowy należy więc podchodzić z przymrużeniem oka i wszystko jest jak w najlepszym porządku, jeśli tego typu komunikacji nie przenosisz w nadmiarze do codziennych kontaktów z ludźmi niepracującymi w korporacjach.

Prezentujemy tu wybrane zwroty ze słowniczka korporacji dla zobrazowania tego zjawiska, a może i wywołania uśmiechu. Nie martw się, do używania języka korporacji, nikt cię w firmie nie będzie zmuszał, więc nie jest ci potrzebne uczenie się tych zwrotów na pamięć oraz wykazanie się ich znajomością podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Powinnaś/powinieneś mieć jednak świadomość istnienia zjawiska języka korporacji. Słowniczek tu zamieszczony jest zaledwie próbką zwrotów stosowanych w firmach, z których pochodzą nasi partnerzy. W żaden sposób nie wyczerpuje on więc szerokiego i zapewne niekończącego się katalogu wyrażeń. Może się więc okazać, że w twojej przyszłej firmie niektórych zwrotów w ogóle nie będzie się używać, a za to popularne są takie, których nie znajdziesz poniżej. A być może to właśnie ty będziesz autorką/autorem nowych zwrotów i wzbogacisz język korporacji? Kto wie.

ASAP
(ang. As Soon As Possible ) skrót pochodzący od zdania „najszybciej, jak się da”. W potocznym znaczeniu oznacza to zadanie, które powinno zostać wykonane na tak zwane „wczoraj”.
Brainstorm
 burza mózgów niezbędna podczas kreatywnej pracy zespołu. W korporacjach mawia się, że należy „brejnstormować”.
Brif
(brief – zwięzły) – dokument zawierający podstawowe informacje, z którymi należy się zaznajomić, aby zacząć pracę przy danym temacie.
Czelendż
(challenge – stawiać czoła) termin dotyczący podejmowania nieustannych wyzwań i celów pomagających pracownikowi rozwijać siebie i podnosić kompetencje zawodowe. „Czelendże” pomagają motywować do pracy i podnosić wydajność pracownika.
Deadlajn
(ang. deadline) konkretny termin, do kiedy musimy wykonać dane zadanie.
Fidbek
(anf. feedback) informacja zwrotna pozwalająca ocenić nasze dotychczasowe dokonania.
Fakap
(ang. Fuck up) wpadka lub sytuacja kryzysowa. „Fakap” często występuje w jednym zdaniu z „asapem”.
FYI
(ang. for your information) – do twojej informacji
Kejs
(ang. case – sprawa) terminem tym określa się przykłady konkretnych spraw lub projektów wykonanych przez zespół pracowników lub zadania, którym należy się zająć w najbliższym czasie.
Kołczować
(ang. coaching) oddanie pracownika w ręce trenera personalnego (coacha) pojawiającego się w firmie w celu przeprowadzenia rozmowy z pracownikiem i pomocy w przezwyciężaniu problemów.
Lancz
(ang. lunch) to zwyczajnie obiad.
Mieć kola
(ang. call – połączenie) – w korporacji określenie to oznacza, że pracownik ma zaplanowaną rozmowę telefoniczną bądź wideorozmowę, której tematem będą wyłącznie sprawy służbowe.
Mieć miting
(ang. Meeting – spotkanie) – słowo coraz częściej wykorzystywane w naszym kraju do określenia przeróżnych spotkań. Tłumacząc język korporacji jest to najzwyczajniej w świecie „spotkanie służbowe”.
Open spejs
(ang. open space) – otwarta przestrzeń biurowa, na której pracuje wielu pracowników niższego szczebla. Tego typu organizacja biura pozwala na szybszy kontakt między pracownikami, ale często może również utrudniać skupienie pracownikowi niepotrafiącemu pracować wśród dzwoniących telefonów i rozmów sąsiadów.
Synk-ap
(ang. sync-up), czyli rodzaj spotkania/rozmowy by omówić pewne zagadnienie
Target
określenie coraz częściej wykorzystywane w mediach, marketingu oraz bankowości, gdzie oznacza grupę docelową. W świecie korporacji target to cele do osiągnięcia.
Taski
(ang. tasks), to po prostu zadania do wykonania.
TBC
(ang. to be confirmed), czyli coś zostanie potwierdzone

Języka korporacji bardzo łatwo się nauczyć. Pracownicy zauważają wiele plusów wynikających z wykorzystywania anglicyzmów w codziennej pracy. Należą do nich chociażby wygoda i szybkość użycia. Zdecydowanie łatwiej napisać „ASAP” niż „Zrób to proszę najszybciej, jak to możliwe”. Jednym słowem można nazwać rzecz po imieniu, bez zbędnych wyjaśnień. Najważniejszym plusem jest możliwość stworzenia wspólnego języka wykorzystywanego przez pracowników o różnych narodowościach. Daje to poczucie wspólnoty, przynależności do tej samej grupy, w tym przypadku do grupy pracowników korporacji.

Nie bój się zatem korpomowy i podejdź do tego zjawiska z ciekawością i otwartością, a na pewno ci nie zaszkodzi, a może pomóc. Miej życzliwy dystans do tych zwrotów i nie traktuj tego języka ze śmiertelną powagą. Często stanowi on temat do żartów wśród samych pracowników korporacji, mających świadomość, że niektóre sformułowania mogą dla ludzi z zewnątrz brzmieć zabawnie. Z czasem przekonasz się, że używanie niektórych z nich ułatwia, a nie utrudnia ci życie w firmie.