Dress code

Rysunek przedstawia dwóch mężczyzn, po lewej sylwetka mężczyzny ubranego w podkoszulek, trzymającego ręce w kieszeniach, nieuczesanego, po prawej widnieje czerwony krzyżyk jako symbol nieprawidłowego ubioru do pracy, obok sylwetka elegancko ubranego mężczyzny, w niebieskiej marynarce, w ułożonej fryzurze, po prawej oznaczenie w kolorze zielonym wskazujące na wzorcowy strój do pracy.To zbiór reguł, jakimi powinniśmy kierować się przy doborze stroju. Takie zasady mogą być różne, w zależności od zajmowanego stanowiska, wizerunku i polityki firmy. Najczęstszym kryterium różnicującym strój jest to, czy nasze stanowisko związane jest z ciągłym i bezpośrednim kontaktem z klientami spoza firmy.

Zwykle, na samym open spasie wewnątrz korporacji nie ma ściśle określonych zasad dotyczących stroju. Niektóre firmy przyjmują, że pracownicy powinni ubierać się według zasad business casual, co oznacza swobodny styl biznesowy. Internet oferuje wiele podpowiedzi, jak taki styl interpretować w praktyce. W skrócie chodzi o to, że mężczyźni nie są zobowiązani do noszenia garniturów i krawatów, a kobiety garsonek. Na co dzień, gdy nie spotykamy się bezpośrednio z klientem, partnerem czy gościem zewnętrznym, pracownik może ubrać jeansy, T-shirt (podkoszulek z krótkim rękawkiem), bluzę, trampki, spódnicę długą lub krótką, buty na obcasie lub płaskie. Innymi słowy, pracownik ma prawo do ubierania się według własnych upodobań, z zastrzeżeniem, że strój nie może nikogo obrażać (np. nie powinien zawierać niestosownych, obraźliwych czy dyskryminujących napisów na koszulkach) czy budzić kontrowersji (np. strój plażowy). Biżuteria i szeroki wachlarz kolorów jest jak najbardziej dopuszczalny. W pracy bowiem mamy się czuć swobodnie i naturalnie.

Natomiast, spotkanie z osobami z zewnątrz, szczególnie jeśli chodzi o klienta danej firmy, zobowiązuje by pracownik ubrał się w bardziej elegancki strój niż ten noszony na co dzień. Może on być skomponowany w duchu business casual lub bardziej oficjalny (np. garnitur), jeśli ranga gościa i spotkania tego wymaga. Najbezpieczniej więc będzie, jeśli zawsze zapytasz się w pierwszym dniu nowej pracy lub nawet wcześniej, jakie zasady dotyczące stroju panują w firmie. Podobnie wygląda to w przypadku spotkań, czy wyjazdów służbowych: jeśli nie mamy pewności co do wymaganego stroju, pytajmy przełożonego lub organizatora spotkania.

Gdy jesteś osobą z niepełnosprawnością wzroku, zwłaszcza całkowicie niewidomą, kwestia ubioru w naturalny sposób może sprawiać ci więcej problemów, bo nie możesz podpatrzyć niuansów pomiędzy koszulką i butami, które jeszcze mieszczą się w stylu business casual, a tymi, które tego warunku już nie spełniają. Tym bardziej więc pytaj, bo to jedyna droga, aby wyglądać w pracy w sposób nieodróżniający się od Twoich koleżanek i kolegów. Dyskomfort spowodowany niewłaściwym doborem stroju będzie zawsze większy niż pytanie o to nawet obcej osoby. Potem może się okazać, że koleżanki i koledzy będą ci podpowiadać rozmaite szczegóły dotyczące ubioru. Nie możesz tego od nich wymagać, ani oczekiwać, zwłaszcza w pierwszych dniach pracy. Wyciągnij jednak rękę pytając, nawet jeśli okaże się, że w pierwszej chwili porady te nie są do końca trafione, albo nie czujesz się najlepiej w stroju, który ci poradzono. Drogą do pozytywnej zmiany jest zawsze pytanie i rozmowa, a nie zamknięcie i chodzenie w niewłaściwym stroju. Nie bój się więc pytać, proś o feedback, jak lubią mówić ludzie w korporacjach, czyli po prostu o życzliwe uwagi i komentarze, a z pewnością współpracowniczki i współpracownicy nie pozostawią cię bez pomocy.